Tuesday, May 22nd

Ostania aktualizacja:05:52:34 AM GMT

Jesteś tutaj: Wiesci z Wieści z Województwa Wiatraki zaczną działać przed świętami

Wiatraki zaczną działać przed świętami

Email Drukuj PDF

Trwa rozruch pierwszych na Dolnym Śląsku farm wiatrowych między Złotoryją a Zagrodnem. - W tym tygodniu napięcie z nich zostanie już podane do sieci energetycznej - informuje Michał Kozłowski, wiceprezes giełdowej spółki Polish Energy Partners, która jest inwestorem. - Będą produkować łącznie 58 megawatów energii.

Farma Łukaszów składa z 17 turbin wiatrowych o mocy 2 MW każda. W sąsiedniej farmie Modlikowice - nieco mniejszej - prąd będzie wytwarzać 12 turbin o mocy 2 MW każda. Podzłotoryjskiej wiatraki mogą wytworzyć do 165 gigawatogodzin energii rocznie - wystarczyłoby, by zaopatrzyć w prąd wszystkie gospodarstwa domowe w Legnicy, Wałbrzychu i Jeleniej Górze razem wzięte.

Inaczej niż przy większości wiatrowych inwestycji na Dolnym Śląsku, te dwie w gminie Zagrodno powstały praktycznie bez przeszkód. Inwestor szybko dogadał się z samorządem, uzyskał dofinansowanie ze środków unijnych, rozstrzygnął przetarg na dostawę turbin, zrobił drogi dojazdowe i postawił swoje siłownie. Budowie nie towarzyszyły (i nie towarzyszą) żadne protesty. Przeciwnie, liczące 150 metrów wysokości kolosy stały się turystyczną atrakcją.

Przy wiatrakach często można spotkać ludzi z aparatami fotograficznymi.

Modlikowice i Łukaszów to druga i trzecia farma wiatrowa należąca do Polish Energy Partners (po uruchomionej w 2007 r. farmie w Pucku). Firma ma dalsze plany związane z Dolnym Śląskiem. Do najbardziej zaawansowanych należy projekt parku wiatrowego w Wojcieszowie, leżącym kilka kilometrów od Zagrodna w gminie Pielgrzymka.

- W przyszłości chcemy je połączyć w jedną całość. Będą wytwarzać łącznie 86 MW energii - mówi wiceprezes Michał Kozłowski.

W Wojcieszowie protesty mieszkańców opóźniają jednak rozpoczęcie inwestycji. Michał Kozłowski jest dobrej myśli.

- Robiliśmy badania w gminie Pielgrzymka. Okazało się, że 75 procent mieszkańców jest zdecydowanie za energetyką wiatrową. Protestują jedynie nieliczni - mówi wiceprezes PEP. - Długotrwałość tego procesu jest pochodną polskiego systemu rozpatrywania skarg administracyjnych.

Źródło: legnica.naszemiasto.pl