Saturday, May 19th

Ostania aktualizacja:06:42:14 PM GMT

Jesteś tutaj: CKIT Biblioteka Miejska Patroni 2012 roku

Patroni 2012 roku

Email Drukuj PDF

We wrześniu 2011 roku Sejm przyjął  uchwały o ustanowieniu  roku 2012 Rokiem Janusza Korczaka, Józefa Ignacego Kraszewskiego i ks. Piotra Skargi. Trzy uchwały w tej sprawie przygotowała sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu.

Z wnioskiem do sejmowej komisji o ustanowieniem  roku 2012 Rokiem Janusza Korczaka wystąpił Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. W 2012 roku przypada 100 rocznica założenia przez Korczaka sierocińca dla dzieci przy ulicy Krochmalnej oraz mija 70  lat od jego śmierci w obozie zagłady w Treblince. W opinii Rzecznika Praw Dziecka to doskonała okazja, by o jednym z najwybitniejszych Polaków  przypomnieć całemu światu.

"Janusz Korczak jest poza granicami kraju jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, bardzo często Rzecznicy Praw Dziecka z innych krajów mówią, że są spadkobiercami myśli korczakowskiej. Korczak jest bardzo uniwersalny i ponadczasowy" – przekonuje Marek Michalak.

Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit (22.07.1878-początek sierpnia 1942), wybitny pedagog, działacz na rzecz praw dziecka, lekarz i autor książek dla dzieci, pochodził z zamożnej rodziny żydowskiej. Był współtwórcą i dyrektorem Domu Sierot dla dzieci żydowskich w Warszawie, który istniał od 1912 do 1942 roku. Napisał jedną z najpopularniejszych powieści dziecięcych ,,Król Maciuś Pierwszy''. Jest autorem  wielu prac pedagogicznych, m. in.  ,,Jak kochać dziecko'' czy ,, Prawo dziecka do szacunku''.

Korczak był światowej sławy prekursorem działań na rzecz praw dziecka. Traktował dzieci nie tylko jako przedmiot troski ze strony dorosłych.  Wierność swoich podglądów potwierdził własnym życiem, bowiem wraz ze swoimi wychowankami zginął w komorze gazowej niemieckiego obozu zagłady w Treblince na początku sierpnia 1942roku.W godzinie śmierci nie opuścił swoich podopiecznych. Razem z dziećmi z sierocińca poszedł na śmierć. Mógł uratować swoje życie jednak nie uczynił tego. Maluchy były wesołe, bo myślały, że idą na wycieczkę. Nie znały prawdy.

Oto jedna z myśli „starego doktora” :”… by codziennie nie zapomnieć, że każde dziecko ma prawo do swoich tajemnic i marzeń, że dzieciom należy mówić prawdę, że ważniejsze od kary są nagrody, a także, że mały nie znaczy gorszy czy głupszy…”